Przemyślenia, refleksje, wariacje nad życiem przesiąknięte mną.
RSS
piątek, 20 sierpnia 2010
Górecki

Ciągle zastanawiam się, dlaczego angażuję się. Dlaczego za każdym razem, to ja jestem tą osobą oczekującą. Związek powinien opierać się na działaniach obu stron. Tak mi utrwalono, więc ciągle czekam na gest, słowo, spotkanie. I nic. Zostaję z tym wszystkim, co udało mi się pośpiechem wyrwać drugiej osobie. Czasami jest to pocałunek, czasami szybki mechaniczny seks, czasami ten wzrok. I cieszę się z tych ochłapów uczuciowych.

 

Wiem, że idę. Nie cofam się, nie patrzę wstecz. Próbuję wyciągać wnioski, ale jestem tylko człowiekiem. Aż człowiekiem. Więc popełniam znowu te same błędy. Ciągle wmawiam sobie, że inni też chcą być kochani.

 

I'm abandoned.

piątek, 01 maja 2009
D-różdżka

Wygryzłem cię spod swoich paznokci

Przepompowałem wszystko do innego serca.

Zdrapałem ślady twoich ust,

Wiedziałem że to czasochłonne.

Lecz gdy patrzę na wspólne zdjęcia,

Przyglądam się naszym wspomnieniom,

Stajesz się realny.

Powstajesz jako nowa samotność.

A  krew ciągle, sadystycznie

sączy się  t ą  s a m ą  d r ó ż k ą.

23:46, rachel_duvet
Link Dodaj komentarz »
środa, 28 stycznia 2009
Wszystkie cnoty

Wszystkie cnoty miłe Panu Bogu
maleją mi w oczach i bledną.
Posiadam już tylko jedną:
kocham cię, mój Wrogu...

00:04, rachel_duvet
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 stycznia 2009
A love that will never grow old

W całe swoje życia wkładam tyle uczuć, że czasami się zastanawiam, jaki w tym cel. Dlaczego wszystko, co robię musi być mną przesiąknięte? Przecież to niezdrowe, masochistyczne.

Dystans, dystans, dystans. Słyszę to słowo wszędzie. Ale jak go znaleźć? Czy mam się znieczulić i nic nie czuć? Czy swoje uczucia skryć w głębi siebie? Zamknąć szczelnie w pudełku i schować do szafy. Ale co potem? Kiedy wrócić i otworzyć te tykające bomby?

Ale muszę to zrobić, żeby Twoje słowy mnie nie raniły i nie powodowały łez. 

Może chociaż w tym mam rację.

22:07, rachel_duvet
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Białe konie

Wszystko tak szybko się zmienia, jak w kalejdoskopie. Świat wiruje, obraca się, wraca na swoje miejsce. A ty ... ciągle czekasz, ale czy na mnie? 

snow can wait
i forgot my mittens
wipe my nose
get my new boots on
i get a little warm in my heart
when i think of winter
i put my hand in my father's glove

i run off where the DRIFTS GET DEEPER
sleeping beauty trips me with a frown
i hear a voice
"you must learn to stand up for yourself
cause i can't always be around"

he says when you gonna make up your mind
when you gonna love you as much as i do
when you gonna make up your mind
cause things are gonna CHANGE so fast
all the white horses are still in bed
i tell you that i'll always want you near
you say that things change my dear

(Tori Amos, Winter)

00:52, rachel_duvet
Link Dodaj komentarz »
Mirror, mirror, where's the cristal palace?

Siedzę i czekam. Jak zawsze. Myślę o Tobie, tak mocno i intensywnie. Ty nigdy byś tak nie zrobił, prawda? Zimne powietrze wpada do pokoju. Wierzę, że tym samym wcześniej oddychałeś. Że dotykało ono Twoich ust. Tak, powiesz, ze to trywialne i małostkowe. Ale takie jest moje życie. Czekaniem na spełnienie moich pragnień, zatapaniem się w moich marzeniach.

Interesujące, nieprawdaż? Jak można być aż takim masochistą? Jak można pozwalać na samodestrukcję? A ja umieram, płonę. T-Ę-S-K-N-I-E. Tłuczę to słowo, odmieniam przez osoby. Ja, Ty, ... MY? Wierzę, na prawdę wierzę. Ja, niepraktykujący katolik, w coś wierzę? Boże, to jest takie irracjonalne, ale... prawdziwe. Wierzę, że są jacyś MY, że byli i będą. Że przez ten rok poznałem samego siebie, odkryłem nowe obszary i ... zrozumiałem, że potrafię płakać za Tobą i martwić się o nową zmarszczkę na Twojej rozczarowanej twarzy.

Nie jestem idealny, nie będę. Jestem po prostu gejem.

00:30, rachel_duvet
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 09 czerwca 2008
Break the silence

I znowu sesja. Mój własny koszmar się rozpoczyna. Siedzę nad książką z Rzymu i próbuję to wszystko pojąć. Między jedną, a drugą stroną wkradają się problemy dnia codziennego. Niezrozumienie ukochanego, trywialne zakupy, poszukiwanie kompromisu, jeszcze płytsze zakupy, dziwne rozmowy o reanimacji trupa i mój głuchy jęk. Mam nadzieję, ciągle.

P.S. Masochizm chyba na stałe powiązany jest z nadzieją. Z wyczekiwaniem, że jednak się zdarzy to, czego pragniesz. 

13:46, rachel_duvet
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 28 stycznia 2008
Sweet The Sting/ Maybe, please

Pytań coraz więcej, a odpowiedzi nie pojawiają się. Szukam po omacku rozwiązań. Wszystko wali się, rozsypuje, by zaraz połączyć się w całość. Moje życie to sinusoida. Piękna, ale smutna i niedoceniona. Ciągle klęczy i pragnie wznieść się do góry, żeby dojrzeć błysk oczu ukochanego. Jednak gdy dosięga, ślepnie od tego światła i z hukiem spada w dół. W ciemności emocjonalnej spostrzega, że dosięgneła dna. I płacze.

22:12, rachel_duvet
Link Komentarze (1) »
wtorek, 27 listopada 2007
Taxi Ride

Siedzę we Wrocławiu i myslę...

Ile jestem tak naprawdę wart? Czy serio nadaje się do czegokolwiek? Jestem w stanie coś naprawdę stworzyć? Kto pokocha mnie? Dlaczego ranią mnie moi przyjaciele? Czy muszę czuć się tak niepotrzebny?

Często przypominam sobie Damiana, mimo że zerwaliśmy ze sobą, tęsknię za nim. Tak po prostu tęsknie za tym, co było.

Jeszcze nigdy nie czułem się tak samotny.

20:46, rachel_duvet
Link Komentarze (2) »
czwartek, 09 sierpnia 2007
Cater 2 U

Pojawiłeś się nagle, niespodziewanie. Po tym wszystkim, co przeżyłem przed wyjazdem, wydawalo mi się, że szukanie szczęścia to jak zabawa w ganianego. A jednak... myliłem się. Stanąłeś na mojej ścieżce i w krótkim czasie pokazałeś, że oczywistości mogą cieszyć. Na krótko znalazłem się po tej drugiej stronie, spojrzałem na wszystko jakoś lepiej, weselej. Może sprawił to twój ciepły wzrok na moim ciele? Może twoje gorące pocałunki, które czuję ciągle na moim ciele? A może to, że w twoich oczach wreszcie zobaczyłem siebie pięknego.

Przeżyłem z Tobą wspaniałe chwile i chcę dalej je przeżywać. Dałeś mi wiarę w to, że życie jest piękne! Będę za to Ci do końca życia wdzięczny, mój Zahirze.

Kocham Cię!

P.S. Jestem zakochanym gejem.

 

21:31, rachel_duvet
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3